Pamiętam doskonale moment w którym, w 2007 roku wraz z grupą kilkunastu przedsiębiorców pod opieką Mariusza Szuby, po raz pierwszy uczestniczyłem w szkoleniu Tonego Robbinsa.

Pamiętam jak wielkie wrażenie zrobił nam mnie nie tylko sam event, ale przede wszystkim Tony. Są takie rzeczy, które w życiu trzeba zrobić, bo zmieniają całkowicie nasza perspektywę i powodują, że nasza Strefa Komfortu rośnie geometrycznie. Szkolenie Robbinsa było jednym z nich.

Od tamtego czasu, minęło już kilka ładnych lat i choć stale poznawałem i poznaję nowych ludzi to nikt w ciągu tych lat nie wywarł na mnie podobnego wrażenia. Tak było, aż do premiery pewnego filmu na której to poznałem człowieka, który sprawił, że w jednym momencie poczułem dumę, inspirację i mentoring …tym człowiekiem był Rafał Sonik.

110% to niezwykle inspirujący film – właściwie dokumentalny, przedstawiający realne, codzienne życie kilku wybitnych polskich sportowców. Film o tyle ciekawy, bo pokazujący drugą stronę medalu czyli treningi, trudy, upór, ból, walkę mentalną i porażki. Uważam, że każdy z Nas powinien go obejrzeć, a każdy rodzic pokazać swoim dzieciom.

Wracając do Rafała Sonika – to co najbardziej mi w Nim zaimponowało to nie to że jest jednym z najbogatszych Polaków, wybitnym sportowcem 6-cio krotnym zdobywcą Pucharu Świata i jedynym Polakiem, który zwyciężył w rajdzie Dakar. Zaimponowało mi to, że pomimo iż był gwiazdą „eventu” znalazł czas na zdjęcia i krótką rozmowę. Natomiast na łopatki rozłożył mnie fakt zaproszenia – jako najważniejszych gości honorowych siedzących w pierwszych trzech rzędach, dzieciaków z fundacji SIĘ MA CHA, której pomaga od lat. Myślę że osobiste przywitanie z każdym z dzieci miało dla nich ogromne znacznie.

Połączenie filmu, oraz niezwykłego charakteru i pasji (uważam że jest niewiele osób, które będąc w pełni niezależne finansowo, zamiast jachtu na Sardynii, wybrałoby ryzykowanie życiem przez 14 dni z rzędu pokonując 500 km dziennie gdzieś na pustkowiach Chile) Rafała, oraz Jego niezwykłe, prawdziwe i szczere podejście do tych dzieciaków po prostu wmurowało mnie. Dawno żaden człowiek nie sprawił że pomyśłem sobie „Dawid … trzeba lepiej wykorzystać swój potencjał i robić więcej dla Świata”

Jeszcze raz gorąco polecam ten film.

Dawid